piątek, 21 lutego 2014

Rozdział Pierwszy

Zapowiadał się kolejny nudny dzień w Szpitalu św. Walentego zwanego czasem Fall-Marks, od nazwiska założycieli lub po prostu psychiatrykiem.

Byłam trochę zaspana, bo z rana miałam sesję u psychiatry, czyli gadka w stylu, „czemu się wreszcie nie przyznasz”. Ale mój psychiatra doktor Ethan Blackwell był jedną z nielicznych miłych osób tutaj. Ethan wysoki przystojny wysportowany facet o orzechowych rozczochranych włosach i zielonkawych oczach. Cieszyłam się z faktu, że, czasami, podczas porannych spotkani w sprawie mojego zdrowia psychicznego mogłam leżeć pod ciepłą kołdrą. Lecz wygrzewanie się nie trwało wiecznie, już po godzinie siedziałam na zajęciach.
- Słyszałaś nowinę! – Powiedziała nakręcona Melody. Siedziałyśmy koło siebie, na czym co w teorii miało być zajęciem z rysunku a w praktyce lekarze mogli się migać od pracy udając, że wspólnie analizują i omawiają nasze prace, aby ocenić nasze zdrowie psychiczne.
- Nie. – Odparłam. Choć nie było to konieczne, aby Mel kontynuowała.
- Słyszałam, że dwie pielęgniarki rozmawiały o nowym pacjencie przywiezionym dziś rano!
Mel była uradowana faktem, że nic o tym nie wiem i może mi to opowiedzieć. Czekałam aż wyjaśni mi, co jest tak fascynującego w nowym pacjencie, bo przecież często, ba nawet bardzo często, pojawiali się tu nowe osoby. Nie zawiodłam się Melody kontynuowała.
- Słyszałaś o tej głośniej sprawie, że w Londynie grasuje następca Rozpruwacza?
- Tak. – Odpowiedziałam i machinalnie chwyciłam się za przedramię. Nie były to zbrodnie bliźniacze z tymi, który pod koniec XIXw. Dokonywał Kuba Rozpruwacz. Działo się to niedługo po tym jak trafiłam do psychiatryka w mediach było głośno i kilku morderstwach, które uznano za powiązane. Kobiety były duszone a ciała znajdowane z wyprutymi sercami. A właściwie to bez nich.
- Było o tym głośno w mediach.
- Mają podejrzanego. I wsadzili go na nasz oddział. To jest ten nowy.
Spojrzałam na nią zainteresowaną nowym pacjentem.
- Wiesz jak się nazywa?

Na lunchu siedziałam przy moim ulubionym stoliku, który zawsze dzieliłam z Mel, czytałam Makbeta Williama Szekspira.
Byłam przyzwyczajona, że Melody czasem znikała, nawet na kilka dni, ale zawsze się martwiłam.
Nagle rozmowy ucichły, jakby koś wcisnął przycisk wyciszenia na pilocie. Wszystkie oczy zwróciły się do wejścia. Też tam spojrzałam. Jeden z ochroniarzy stał przy drzwiach mówiąc coś do chłopak, którego wcześniej tu nie widziałam.
Był wysoki miał przyjemne rysy twarzy, nie jak większa część facetów tutaj. W roztrzepane blond włosach można było dojrzeć brązowe odrosty.
Zaintrygowało mnie czy to czasem nie on jest tym nowym. Ba na pewno jest.
Zgrabnym i zdecydowanym krokiem udał się do pobliskiego stolika. Wszyscy pacjenci wrócili do zajęć.
Spoglądałam na niego znad Szekspirowskiego dramatu jak powoli przeczesuje salę wzrokiem. Nasze spojrzenia się spotkały, lecz nie odwróciłam wzroku.
Miał on przecudne niebieskie oczy to trzeba przyznać. Kolor przypominał lazurowe morze lub bezchmurne niebo. Nie było w nich szaleństwa nie było w nich chłodu. Wiedziałam, że za chwilę moje policzki mogą stać się bardziej czerwone niż nos Rudolfa, ale i tak nieprzerwanie mierzyliśmy się wzrokiem. Posłał w moją stronę ledwo dostrzegalny lekki uśmiech dopowiedziałam mu tym samym.
Do mojego stolika przysiadł się ktoś, więc spojrzałam na tego kogoś. Cameron. Nie lubiłam go. Był obleśnym dryblasem o chamskim i drażniącym mnie usposobieniu.
- Witaj Laro. – Odezwał się do mnie.
- Cameron. – Uśmiechnęłam się do niego sztucznie i złośliwie miałam nadzieję, że domyśli się, że nie chcę przebywać w jego towarzystwie.
Spojrzałam na blondyna nad ramieniem Cameron, ale on patrzył na swoje dłonie położone na stole.

Wiedziałam jedno to był Niall Horan ten, którego uznano za Rozpruwacza.

_____________________________
A więc to pierwszy rozdział :D
Mam nadzieją, że się podobał choć trochę ;3
Przepraszam za wszelkie błędy.
Jak czytasz zostaw po sobie jakiś ślad.
Do napisania :*
Charlie.

4 komentarze:

  1. Syhshshzusjshhshsbdhbsnsjsj *.*
    Dużo się nie dzieje ale jest zajebiste xddd więcej ethana ! Cameron nie lubię cie ; p lara i niall nawet nie wymienili jednego słowa ale i tak już shippuje xdd

    OdpowiedzUsuń
  2. ZAJEBISTE! Świetny pomysł, psychiatryk i te sprawy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę krótki ten 1 rozdzialik ale fajny :3
    Ciekawość mnie zżera więc muszę spytać dlaczego akurat Kuba ?? :D
    Lara + Niall >>> do shippowania. Oj będzie się działo!! ;)
    Pisz dalej!

    OdpowiedzUsuń
  4. Omomomo *.*
    Cudeńko mała! Jakoś podoba mi się wizja Nialla-mordercy XD
    Weny życzę skarbie <3

    OdpowiedzUsuń